Mój ojciec ma swój serwis samochodowy. Jeden starszy Pan nie miał pieniędzy ,aby zapłacić za remont silnika w jego Golfie bodajże i w zamian zostawił w rozliczeniu Piękna W123 z 79' roku w kolorze białej perły z niebieskim środkiem. W sumie fajna sprawa ,bo już wtedy ojciec czaił się na starego Merca ,gdyż zawsze są,były i mam nadzieję ,że będą w naszej rodzinie
Jako ,że w połowie Lutego miałem Ferie postanowiliśmy po nią pojechać. Wierzyliśmy ,że wrócimy ją na kołach i tak się stało.. Ahh te Mercedesy. Z niecierpliwością czekałem aż dojedziemy te 30 km aby ją zobaczyć. I jest !
Pierwsze zdjęcie

Akumulator odpięty ,i chwila prawdy. Świece nagrzane i...odpala za pierwszym razem :O

Hamulce zapieczone..ale od czego mamy łom. (Spokojnie nie było drastycznie jak tak to brzmi)
Wyjechała.. słabe sprzęgło daje o sobie znać. Doglądamy jak wygląda w środku i jak pachnie dusza tego auta

Dolewamy płynu do chłodnicy i płyn hamulcowy ,żeby akcji na drodze powrotnej nie było

Pierwsze mycie

Światła działają..zaraz ruszamy

Babcia z wnuczką gotowe do drogi

Żegnamy miejsce postoju przez 8 lat

Jedziemy.. ale raczej kulamy się ,bo sprzęgło (a raczej jego brak daje się we znaki)

Dojechaliśmy.

Aż tak bardzo ząb czasu jej nie ruszył

Żartowałem


W tle z młodszym kolegą

Środek

Liniaaa

200D pełną gębą

Nie mogłem się powstrzymać i już zacząłem ją rozbierać.


Dobra. Mało czasu było więc jedziemy do domu. Ze względu ,że chodzę do szkoły (Technikum Samochodowe oczywiście) to mam czas na nią tylko w soboty.
Mały prezent od ojca



Do tego dochodzi drewno na deskę. 2 nowe błotniki i..


W między czasie dostałem propozycję kupna felg..ale wiadomo ,że ją odrzuciłem Takie coś nie pasuje do niej.

Dobra. Trza by było kupić baroki. Szukam szukam..nic nie ma godnego. Znaleźliśmy gościa z Płocka więc jedziemy. Podobno ma więcej rzeczy które nam się spodobają
Tak Beczka czeka na nas aż przyjedziemy bez oczek

A my w drodze

A więc zakupione felgi i nie tylko. Pakujemy się

Beka i jej nowe prezenty



Tak więc nie tracąc czasu rozbieramy dalej




Tak ją rozbierając przychodzi sąsiad ,pogadaliśmy o beczce i mówi ,że ma dla mnie niespodzianke. Przyniósł karton i deskę. Mówię zajeb*sty sąsiad ,ale jak zobaczyłem na dno to myślałem ,że mi szczena opadnie :O
Chromy pod lampy ,które były moim marzeniem


Podobno oryginalna zapasówka..nigdy nie zakładana. Fajny element kolekcjonerski


Deska.. szkoda ,że czarna :/

Chciałęm zobaczyć skuteczność pasty Aluchrom i to jak chromy mają się pod spodem.

Tutaj jeszcze małe ciekawostki znalezione w szafie



I jeszcze Brief

Tu przymiarka chromów jeszcze.

Niestety to już ostatnie 2 zdjęcie mojej perły. W takim stanie was żegna a ja opisze plany na przyszłość względem jej


Plany.
-Rozebranie do gołej karoserii.
-Kompleksowa odbudowa blacharki.
-Zrobienie hamulcy.
-Wymiana sprzęgła.
-Otwarcie silnika i looknięcie co w trawie piszczy
-Wymiana tłumika całego na nowy. (cały układ wydechowy)
-Ogarniecie zawieszenia. Jest ok ,ale zobaczyć można
-Położyć nowy lakier.Na nadwozie i komorę. Jaki? Jeszcze kwestia sporna. Czy zostawić taką czy kombinować. Strasznie podoba mi się taki niebieski/jasno niebieski kolor z W123.
-Wyczyszczenie i ogarnięcie środka.
-Renowacja Baroków. Baroki na lato. Kołpaki w kolorze lub polerce na Zimę. Mam 2 komplety. Ewentualnie poszerzyć stalówki.
-Zarejstrowanie na żółte blachy.
-Dopieszczenie ogólne ,żeby mucha nie siadła. STAN KOLEKCJONERSKI ,JAK Z FABRYKI
-i najważniejsze ZDAĆ PRAWKO
Czas w jakim muszę ją skończyć to Październik 2015. Czasu jest. Ale narazie lekki postój ,gdyż musimy ogarnąć pomieszczenie do przechowywania części. Także kolejne prace nad nią ruszą min. za miesiąc. Potem wakacje itp. to pójdę z grubej rury
PS.Ten temat przeczytali byście 12 Maja a nie 13 ,gdyby nie moje roztargnięcie i zamknięcie przy końcu pisania wszystkich kart w przeglądarce przez przypadek
(Mam nadzieję ,że nic już nie pomieszam)




